Nasz serwis internetowy wykorzystuje pliki 'cookies'. Oznacza to, że mogą one być zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. W każdej chwili mogą Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących 'cookies' w używanym oprogramowaniu. ×

Zadośćuczynienie przy stanie wegetatywnym

27 marca na posiedzeniu niejawnym Sąd Najwyższy (SN) rozpatrzy wniosek Rzecznika Finansowego (RzF) dotyczący zadośćuczynienia dla bliskich osób w stanach wegetatywnych.

SN odpowie na pytanie prawne Rzecznika z 21 kwietnia 2017 r. „Czy w razie poważnego uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia osobom najbliższym poszkodowanego może przysługiwać na podstawie art. 448 k.c. roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne z tytułu naruszenia ich własnego dobra osobistego?”, a na wypadek udzielenia pozytywnej odpowiedzi na to pytanie: „Czy w świetle art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 2060 z późn. zm.) świadczenie ubezpieczyciela w ramach umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę z tytułu naruszenia dóbr osobistych osób najbliższych poszkodowanego, który doznał poważnego uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia?” (III CZP 36/17).

Składając wniosek, Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy wyjaśniała, że chce, aby SN rozstrzygnął, czy bliskim osoby żyjącej, ale poważnie poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym, należy się zadośćuczynienie ze względu na naruszenie tzw. dóbr osobistych. A jeśli tak, to czy powinno być ono wypłacane z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. W głównej mierze chodzi o przypadki obejmujące tzw. stany terminalne czy wegetatywne – takie, w których poszkodowany żyje, ale nie ma z nim żadnego kontaktu lub jest on mocno ograniczony, a leczenie nie rokuje znaczącej poprawy.

- Naszym zdaniem w takiej sytuacji bliscy powinni być uprawnieni do zadośćuczynienia. Widzimy jednak, że są sądy, które mają podobne zdanie, i takie, które go zdecydowanie nie podzielają. Stąd wniosek mający na celu ujednolicenie linii orzeczniczej i zapewnienie przewidywalności roszczeń – zaznaczał Aleksander Daszewski, radca prawny i koordynator zespołu prawnego w Biurze Rzecznika.

W uzasadnieniu wniosku RzF przywołał 14 prawomocnych rozstrzygnięć. W połowie przypadków sądy orzekły, że bliskim może przysługiwać zadośćuczynienie. W drugiej połowie były zdania przeciwnego. Dodatkowo w dwóch sprawach sąd orzekł, że jeśli uszkodzenia ciała wynikają z wypadku komunikacyjnego, tego typu roszczenie można kierować do ubezpieczyciela, który wystawił polisę OC sprawcy. W dwóch przypadkach sąd nie potwierdził takiej możliwości.

- Co istotne, wyroki dotyczą bardzo podobnych stanów faktycznych, a orzeczenia są diametralnie różne. Przywołujemy na przykład wyrok zasądzający po 80 tys. zł zadośćuczynienia dla dwójki małoletnich dzieci – podkreślił Tomasz Młynarski, radca prawny w Biurze RzF. – W bardzo podobnej sytuacji inny sąd całkowicie oddalił powództwo żony i dwójki dzieci. Widać więc potrzebę ujednolicenia linii orzeczniczej, żeby w przyszłości uniknąć takich sytuacji – dodał.

Warto zwrócić uwagę, że w dniu złożenia wniosku trzyosobowy skład Sądu Najwyższego zdecydował o przekazaniu powiększonemu stanowi SN (siedmiu sędziów) sprawę dotyczącą zadośćuczynienia za naruszoną więź rodzinną z ofiarą wypadku znajdująca się w stanie wegetatywnym (sygnatura akt I CSK 472/16). Decyzja stanowiła pokłosie stanowiska sędziów, w myśl którego we wspomnianej sytuacji nie ma podstaw do domagania się zadośćuczynienia. Uznali oni, że o ile życie rodziny ulega pogorszeniu, to nie ma mowy o utracie więzi – jest ona innego rodzaju, nie gorsza, ale wyrażana w inny sposób. Sędziowie podkreślili też, że „stan zadowolenia z życia rodzinnego nie jest prawnie gwarantowany”. SN wskazał również, że w sytuacji, gdy ofiarą wypadku było dziecko, to rodzice, a nie ubezpieczyciel są zobowiązani do opieki nad nim.

Podobne stanowisko zajmują ubezpieczyciele. Zakłady nie kwestionują faktu, że w razie śmierci poszkodowanego dochodzi do naruszenia dobra osobistego w postaci więzi rodzinnej, lecz odmawiają wypłat w sytuacji, gdy ofiara wypadku jest w stanie wegetatywnym. Ich zdaniem obowiązek opieki nad poszkodowanym nie jest krzywdą, a brak świadomości nie jest zerwaniem więzi rodzinnych.

Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa

Inne aktualności