Nasz serwis internetowy wykorzystuje pliki 'cookies'. Oznacza to, że mogą one być zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. W każdej chwili mogą Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących 'cookies' w używanym oprogramowaniu. ×

SN: sędzia nie może zastąpić biegłego

Sąd nie może „z góry” zakładać, że skoro dysponuje skąpym materiałem dowodowym, to biegły sądowy nie byłby w stanie wydać opinii. Rolą sądu nie jest zastępowanie eksperta w sprawach wymagających wiadomości specjalnych – wskazał Sąd Najwyższy.

Powódka domagała się zasądzenia od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w związku ze śmiercią jej dzieci w wypadku. SR oddalił powództwo w całości. SO oddalił zaś apelację powódki. Sądy zgodnie ustaliły, że w 2000 r. zdarzył się wypadek komunikacyjny, w wyniku którego śmierć poniosła córka i syn powódki. Właściciel samochodu doznał poważnych obrażeń ciała.

Prokuratura rejonowa postawiła zarzuty umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym kierującemu pojazdem. Prokuratura zarzuciła mu w szczególności, że prowadził on pojazd z nadmierną szybkością, w stanie nietrzeźwości, bez posiadania wymaganych uprawnień, co miało skutkować tym, iż pojazd zjechał na pobocze i uderzył w drzewo, a to doprowadziło do tragicznych skutków. Postępowanie prokuratorskie zostało umorzone z uwagi na śmierć podejrzanego.

Zniszczone akta

Sądy ustaliły, że akta sprawy karnej były archiwizowane i następnie zniszczone. SR i SO czyniły ustalenia w oparciu o postanowienie o umorzeniu postępowania, zapisy ksiąg biurowych oraz inne szczątkowe informacje. Zdaniem SR, należało oddalić wniosek o przeprowadzenie rekonstrukcji wypadku przez biegłego, a to z uwagi na braki w materiale dowodowym. Z uzasadnienia wyroku SR wynika, że sędzia posiada doświadczenie, jako sędzia orzekający w sprawach karnych i jest on w stanie „sam ocenić”, czy biegły miałby możliwość wydania opinii w sprawie. Nadto w tym uzasadnieniu wskazano, iż co do zasady można przyjąć, że jeśli kierowca samochodu prowadzi pojazd bez uprawnień, w stanie nietrzeźwości i z nadmierną szybkością, to jest on sprawcą wypadku. Zaznaczono jednak, że nie można w sprawie sądowej domniemywać tego rodzaju okoliczności, a zatem należało uznać je za nieudowodnione. SO zaaprobował powyższy pogląd SR. SO wskazał także, że sąd cywilny związany jest tylko wyrokiem karnym skazującym. Tym samym nie było podstaw do uznania, że podejrzany o spowodowanie wypadku rzeczywiście był jego sprawcą. Ta okoliczność uzasadniała więc przyjęcie, że powództwo skierowane wobec Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego nie było zasadne.

Rozstrzygnięcie SN

Powódka wniosła skargę kasacyjną od obu wyroków. Sąd Najwyższy uznał ją za zasadną. W związku z tym SN uchylił zaskarżone wyroki sądów obu instancji i sprawę przekazał SR do ponownego rozpoznania.

Samodzielne ustalenia

SN przypomniał, że dopuszczalne jest samodzielne stwierdzenie przez sąd w sprawie cywilnej, czy popełniono przestępstwo. Jeśli kwestia ta nie została przesądzona w sprawie karnej, to sąd cywilny jest obowiązany do dokonania własnych ustaleń.

Akta karne były dostępne

SR i SO wskazywały, iż nie dysponowały one pełnym materiałem akt sprawy karnej. Tymczasem na wniosek pozwanego został dopuszczony dowód z akt postępowania likwidacyjnego szkody, przedstawiony w formie zapisu płyt CD. Załączona do akt płyta zawierała zeskanowane akta sprawy karnej (w tym m.in. protokół oględzin, protokoły przesłuchań świadków, zdjęcia). SN zaznaczył, iż w świetle powyższego budzi jego wątpliwości to, czy faktycznie sądy przeprowadziły dowód z płyty CD.

Sędzia nie jest biegłym

W myśl art. 278 § 1 k.p.c. w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Powyższa regulacja oznacza, że sąd nie może zastąpić biegłego. Połączenie w jednej osobie funkcji sędziego i biegłego skutkuje tym, że strony nie mogą zadawać pytań czy kwestionować przyjętego stanowiska co do kwestii wymagających wiadomości specjalnych. Sądy nie mogły więc arbitralnie uznać, że biegły nie byłby w stanie odtworzyć przebiegu wypadku w oparciu o dostępny materiał sprawy. Takie stanowisko SR było więc przedwczesne i nieprawidłowe.

Do „powtórki”

SN uznał, że z uwagi na liczne wadliwości proceduralne postępowanie sądowe powinno być prowadzone „od początku”.

Wyrok SN z 10.08.2017 r., II CSK 837/16, LEX nr 2360530

Źródło: www.lex.pl

Inne aktualności