Nasz serwis internetowy wykorzystuje pliki 'cookies'. Oznacza to, że mogą one być zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. W każdej chwili mogą Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących 'cookies' w używanym oprogramowaniu. ×

Za śliski chodnik (i nie tylko) odpowiada zarządca!

Chyba każdy z nas przynajmniej raz, idąc ulicą, „wywinął” przysłowiowego orła. Czasami zdarza się, że nasza mniejsza lub większa niezdarność plącze nam nogi, czasami jednak (zwłaszcza zimą, kiedy warunki atmosferyczne nie są sprzyjające), mimo zachowania należytej ostrożności, nie można uniknąć bolesnego upadku, szczególnie wtedy, gdy ktoś zaniechał swojego obowiązku. Taka też, niestety, sytuacja miała miejsce w przypadku naszej Klientki.

Feralnego, grudniowego dnia pani Z. wyszła jak zwykle rano ze swojego mieszkania z zamiarem udania się na podwórko, gdzie był zaparkowany jej samochód. Przechodząc przez bramę swojej kamienicy Poszkodowana, mimo że szła w zimowym obuwiu, poślizgnęła się na utworzonej z kapiących sopli śliskiej, pokrytej lodem nawierzchni i doznała obrażeń ciała. Dokładne miejsce zdarzenia wskazała zarówno pani Z., jak również świadkowie: sąsiad, który słysząc krzyki przybiegł na miejsce oraz sąsiadka, która widziała całe zdarzenie przez okno. Poszkodowana następnego dnia po zdarzeniu powiadomiła Straż Miejską. Funkcjonariusze podjęli czynności wyjaśniające dopiero kolejnego dnia, mimo to na miejscu zaobserwowali zwisające sople z dachu, oblodzona nawierzchnia została w tym czasie posypana piachem.

Wskutek wypadku pani Z. doznała obrażeń w postaci złamania nasady dalszej lewej kości promieniowej oraz pourazowej traumy. Przeprowadzone badania lekarskie wskazały konieczność nastawienia złamanej kości promieniowej w znieczuleniu ogólnym, które przeprowadzono jeszcze na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, po czym urażoną kończynę unieruchomiono w opatrunku gipsowym na całej długość lewej ręki (od kostek dłoni do wysokości przedramienia). Następnie pani Z. otrzymała zwolnienie lekarskie i zalecenie dalszego leczenia w warunkach ambulatoryjnych oraz oszczędzający tryb życia. Poszkodowana nosiła opatrunek gipsowy, następnie szynę, podjęła leczenie w Poradni Chirurgiczno – Urazowej oraz odbyła trzy serie rehabilitacji. Oprócz zalecanych zabiegów wykonywała szereg ćwiczeń w warunkach domowych. Poszkodowana skarżyła się na bardzo duże dolegliwości bólowe i obrzęk lewego nadgarstka z ograniczonym, bolesnym zakresem ruchów, nie zamykała dłoni, również ruchy w lewym barku były bolesne.

Poszkodowana do chwili obecnej, blisko rok po upadku, odczuwa dolegliwości bólowe, ma ograniczoną ruchomość oraz kontynuuje leczenie w Poradni Chirurgiczno – Urazowej. Doznania powypadkowe miały i mają bardzo negatywny wpływ na jakość i styl życia pani Z. Istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia dalszych niekorzystnych następstw wypadku w przyszłości. Skutki obrażeń dotknęły najważniejszych sfer jej życia, spowodowały znaczne perturbacje w życiu osobistym i zawodowym.

Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tekst jednolity: Dz.U. 2005, Nr 236, poz. 2008) obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników wzdłuż nieruchomości, przy czym za taki chodnik uznaje się wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego, spoczywa na właścicielach lub zarządcach tychże nieruchomości.

Pamiętaj: Właściciel lub zarządca nieruchomości zobowiązany jest do utrzymania w należytym stanie z chodników wzdłuż nieruchomości i uprzątnięcia z nich błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń!

Podstawa prawna: Ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

TER Enterprises ustaliło, kto administruje nieruchomością, gdzie doszło do nieszczęśliwego zdarzenia i zgłosiło roszczenia. Okoliczności upadku były bezsporne: wyjście z bramy kamienicy na podwórko nie zostało odpowiednio uprzątnięte, pokryte było lodem, które utworzyło się z wody kapiącej z sopli dachowych, chodnik nie został zabezpieczony poprzez posypanie piaskiem lub/i solą, co za tym idzie, był śliski i to stanowiło jedyną przyczynę upadku. Szkoda na osobie pani Z. powstała wskutek zaniedbań przedsiębiorstwa, któremu powierzono zarząd nad nieruchomością, gdzie mieszkała Poszkodowana. Odpowiedzialność ta opiera się na zasadzie winy wskazanej w kodeksie cywilnym w art. 415. W przedmiotowej sprawie wystąpiły łącznie wszystkie przesłanki ją określające:
1. powstanie szkody - uszkodzenie ciała w postaci złamania lewej ręki,
2. szkoda została spowodowana zaniechaniem, z którym ustawa wiąże obowiązek odszkodowawczy – zaniedbanie ze strony podmiotu odpowiedzialnego, które nie dopełniło obowiązku ustanowionego w art. 5 w.w. ustawy poprzez zabezpieczenie powierzchni podwórka przed śliskością,
3. związek przyczynowy pomiędzy szkodą a zaniechaniem – gdyby bowiem uprzątnięto z podwórka lód lub w innych sposób zabezpieczono jego powierzchnię przed śliskością, pani Z. nie upadłaby i nie doznałaby obrażeń.

Pamiętaj: jeśli zaniechano ustawowego obowiązku uprzątnięcia chodnika z błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń, za doznane obrażenia ciała (wskutek upadku) należy się zadośćuczynienie oraz odszkodowanie!
Podstawa prawna: kodeks cywilny: art. 415. Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Wskutek działań podjętych przez TER Enterprises zarządca przekazał roszczenia swojemu ubezpieczycielowi, który uznał swoją odpowiedzialność i następnie wypłacił pani Z. kwotę 30.000,00 złotych zadośćuczynienia.

Należy pamiętać, że jednym z podstawowych obowiązków właściciela nieruchomości jest zapewnienie bezpieczeństwa osobom korzystającym z ciągów komunikacyjnych przylegających do nieruchomości. Jeśli taki obowiązek nie został dopełniony i wskutek tego zaniechania doszło do powstania szkody, osobie poszkodowanej należy się zadośćuczynienie za doznana krzywdę oraz odszkodowanie za poniesione wydatki.

Źródło: TER Enterprises

Inne aktualności